Wschodni Kongres Gospodarczy. Warto tam być

Dwa dni debat na tematy gospodarcze, ponad tysiąc gości z kraju i zagranicy: ekspertów, przedsiębiorców, polityków. To wszystko czeka nas na Wschodnim Kongresie Gospodarczym, który odbędzie się 18 i 19 września w Białymstoku.

To będzie impreza dużej rangi. Organizatorzy spodziewają się około tysiąca gości z kraju i z Europy - polityków, przedstawicieli biznesu i ekspertów. Zaproszeni zostaną partnerzy z Białorusi, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Gruzji, Mołdawii i innych krajów. - Wszyscy, którzy są zainteresowani rozwojem kontaktów ze Wschodem, powinni tam być - stwierdził na poniedziałkowej konferencji prasowej Wojciech Kuśpik, prezes PTWP SA, inicjatora kongresu.

Współorganizatorami są Urząd Marszałkowski i Urząd Miejski w Białymstoku. I zarówno marszałek Jarosław Dworzański, jak i prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zachęcali do wzięcia udziału w tym wydarzeniu, podkreślając jego rolę. - Czeka nas gorący koniec lata. Spodziewamy się tysiąca gości, którzy zajmą się tak ważnym dla nas tematem jak rozwój współpracy ze Wschodem, przybliżenie przedsiębiorcom tamtejszego rynku, rozwój całej Polski Wschodniej, szanse nowej perspektywy finansowej - wyliczał marszałek Jarosław Dworzański. A prezydent Truskolaski podkreślił, że cieszy się z lokalizacji kongresu. - Białystok to miasto, które obala stereotyp gorzej rozwiniętego. Zaskakuje pozytywnie wszystkich odwiedzających.

Podczas kongresu zaplanowano około 30 sesji tematycznych, w których weźmie udział ponad 100 prelegentów. Tematyka obejmie zarówno nowe rozdanie w polityce europejskiej i przyszłość Europy w jej relacjach ze Wschodem, jak i wpisujące się w to tło zagadnienia rozwojowe Polski Wschodniej - od wielkich inwestycji infrastrukturalnych, poprzez perspektywy energetyki odnawialnej, po szczegółowe analizy rynków, m.in. rolno-spożywczego czy usług medycznych.

Szczegółowy plan dostępny jest na stronie Wschodniego Kongresu Gospodarczego (tu link). Tu też można się zarejestrować (link). Udział w spotkaniu jest bezpłatny.

Wersja do druku